1846 dobrą grą na wprowadzenie w świat 18xx?

Gier z tej serii 18xx powstało dotychczas ponad 100 i mimo tego, że bazują one na podobnym schemacie rozgrywki, to oferują olbrzymią różnorodność: różne modele uruchamiania spółek, rodzaje i działania giełd, pociągów, inne tory i mapy, a nawet różne zasady licytacji początkowej. Taka różnorodność sprawia dylematy początkującym graczom, którzy mogą być oszołomieni mnogością tytułów. Z drugiej strony ta mnogość jest tylko pozorna, bo większość tych gier jest niedostępna w Polsce, więc aby zacząć przygodę z 18xx, trzeba je sprowadzić ze Stanów bądź Niemiec.

Ale mam dobrą wiadomość – w tym momencie jest dostępna w dobrych sklepach planszówkowych jedna z „osiemnastek”, która bardzo często jest wskazywana jako dobra gra na początek/wprowadzenie do świata 18xx. Mowa o 1846: The Race for the Midwest.

Przeczytajcie dlaczego to 1846 jest dobrą grą wprowadzającą:

  1. Prawie każda 18xx zaczyna się od licytacji firm prywatnych, które dają odpowiednie bonusy właścicielowi i często determinują początek gry. W 1846 nie licytuje się tych firm. Są one dystrybuowane pomiędzy graczami na zasadzie wyboru kart z ręki, trochę na wzór znany z gry 7 Cudów Świata. Tutaj każdy wybór jest dobry i może być wykorzystany przez gracza w późniejszej grze. Dzięki temu nowi gracze nie stają przed dylematami do ilu licytować, ile warta jest dana spółka. Nie ma też ryzyka, że ktoś niedoświadczony przelicytuje i będzie już na starcie gry do tyłu w stosunku do reszty graczy.
  2. Spółki wypływają (zaczynają działać) po sprzedaży pierwszego (podwójnego) certyfikatu prezesa. Ma to swoje dobre i złe strony, ale na pewno umożliwia szybkie uruchomienia spółki na początku gry. Nie ma takiej sytuacji, jaka występuje w innych 18xx, że musisz czekać kilka rund, z uruchomieniem spółki, bo spłukałeś się na akcje firm prywatnych.
  3. W 1846 jest tylko jedna cena akcji – giełdowa. W tej cenie każdy gracz kupuje i sprzedaje akcje. Przeważnie w innych tytułach z serii 18xx, ceny są dwie: jest cena emisyjna, w której każdy gracz kupuje akcje z puli emisyjnej i cena giełdowa, w której kupujemy i sprzedajemy akcje z giełdy. Sprawia to początkującym graczom dodatkową trudność w podejmowaniu decyzji i ułatwia pomyłki. Sama giełda w 1846 jest tzw. jednowymiarowa. Oznacza to, że akcje poruszają się tylko w dwóch kierunkach: prawo – lewo. Często w innych 18xx, akcje poruszają się w dodatkowych 2 kierunkach: góra – dół, wtedy mówimy o giełdzie wielowymiarowej albo pełnej, więc w 1846 jest prościej, jeden wymiar mniej do analizy i ogarnięcia.
    Giełda w 1846

    4 wymiarowa giełda w 1830
  4. Mapa posiada tylko jeden rozmiar miast (tzw. duże miasta, w których spółki mogą postawić swoje stacje). Nie ma małych miejscowości, przez co budowa torów jest łatwiejsza i decyzje o tym gdzie budować też są prostsze.
    Tylko duże miasta w 1846

    Małe i duże miasta w 1830
  5. Wśród prywatnych firm są trzy, które umożliwiają dowolnej firmie “teleportowanie” do innej lokalizacji na mapie (potencjalnie ignorując całkowicie oryginalne miasto startowe). Ponadto dwie z firm publicznych mogą “teleportować” się bez pomocy firm prywatnych! Takie cechy powodują, że za każdym razem gra będzie wyglądała inaczej i ułatwiają budowę trasy dla początkujących graczy.
  6. W innych 18xx bankructwa są na porządku dziennym. Praktycznie w prawie każdej grze tego typu, gdy komuś grozi bankructwo, musi ratować spółki którymi zarządza z własnych środków. Później ciężko już nadrobić zaległości i gracz do końca gry wie, że jest na straconej pozycji (takie zdarzenie potrafi mocno zniechęcić początkujących graczy). Aby zbankrutować w 1846, trzeba się naprawdę postarać. Ponadto bankructwo jednego gracza nie kończy gry – to akurat mi osobiście mniej się podoba.
  7. Z uwagi na małe moje doświadczenie, tego punktu praktycznie nie zmieniam i pozostawiam oryginalny tekst:
    W 1846 nie ma prostej zasady, jak wygrać. Czasem dobrze jest wypłacać dywidendy, a w innym przypadku lepiej zachować całość lub część swoich zarobków w kasie firmy. Możesz wygrać uruchamiając firmę z wysoką wartością akcji i kupić kilka akcji albo uruchamiając jedną firmę z niską wartością akcji i mieć dużo większy udział akcji. W pierwszym przypadku musisz się martwić o inwestorów zewnętrznych zarabiających niemal tyle, ile sam masz dochodu w Twojej firmie, podczas gdy w drugim przypadku będziesz bogatym graczem operującym słabą firmą. Możesz też wygrać będąc Prezesem tylko jednej firmy albo prowadząc dwie (lub, w rzadkich przypadkach trzy firmy). Możesz wygrać gdy twoja firma ma jeden lub dwa pociągi 7/8, ale możliwa jest wygrana z jednym pociągiem 5 z Windsoru do Chicago.

    Duża część gier z serii 18XX daje możliwość przekazania firmy bez pociągów i kasy nieuważnemu graczowi. W 1846 taka akcja też jest możliwa, ale przeważnie jest mało atrakcyjna, więc ten tytuł pod tym względem broni nowicjuszy przed tego typu wredną zagrywką ;).
    Wiele dróg do zwycięstwa jest dobrą cechą dla graczy początkujących. Nie ważne, którą ścieżką podążysz, i tak może ona prowadzić do celu. Dlatego doświadczeni gracze, którzy lubią podpowiadać początkującym i kierować ich na ‘właściwe tory’, niekoniecznie będą znali dobrą odpowiedź na to jak grać w 1846, aby wygrać.
  8. Decyzja o tym, którą firmę uruchomić lub w którą zainwestować jest jedną z najtrudniejszych w grze. Jeśli przeciwnik założy firmę o długoterminowych perspektywach, kupowanie jej akcji jako inwestycji ma sens. Zmniejsza to kwotę pieniędzy przeznaczoną na skarbiec tej spółki i utrudnia to decyzję jej Prezesowi, czy i w jakiej kwocie wypłacać dywidendy. Brak dywidend lub dywidenda z połowy zysku sprawia, że ​​firma ta jest mniej dochodowa – dzięki temu powodujemy że wartość akcji przeciwnika nie rośnie za szybko 😉
  9. Gra 1846 działa doskonale niezależnie od ilości graczy. Inne tytuły z serii 18XX mocno zmieniają się w zależności od ilości osób, zupełnie inaczej będzie wyglądała gra 1830 na 3 osoby i inaczej na 6 graczy. Trzeba wtedy zmienić strategię i grać inaczej przy różnej ilości osób. W 1846 zawsze zaczyna się grę, mając do dyspozycji 400 dolarów, ale niektóre koleje i prywatne firmy są usuwane z gry, gdy jest mniej graczy. Pozwala to osobie, który zagrała już 1846 z inną liczbą graczy, zagrać kolejną partię bez obaw że to co dowiedziała się w poprzedniej grze będzie teraz bezużyteczne.
  10. 1846 jest szybkim tytułem z serii 18xx. Daje to większe szanse na ukończenie gry, nawet gdy grają w nią nowe osoby. Niektóre grupy potrafią zagrać w 3-osobową grę w mniej niż 2 godziny, a grę 5-osobową w mniej niż 3 godziny. Czas gry dla nowych graczy będzie prawdopodobnie znacznie dłuższy, ale mimo to jest on krótszy niż większości innych gier 18XX, przy czym zachowuje wiele różnorodnych i ciekawych decyzji.

Takie są plusy, a minusy?

Jest ich kilka, bo ogólna mechanika została wygładzona, ale jest sporo niuansików ze spółkami prywatnymi. Ich opis na kartach spółek jest niewystarczający i pomija dużo drobnych detali. Aby grać bez wątpliwości, zgodnie z zasadami, to musicie sięgnąć do instrukcji, albo do mojego kompedium – koniecznie. Kilka ze spółek publicznych ma także swoje specyficzne cechy i często się o nich zapomina. Spółki publiczne są różne, są lepsze i gorsze, nie wszystkie nadają się aby uruchomić je od początku gry. Kolejną rzeczą jest tłumaczenie zasad – przygotujcie się na 40-60 minut intensywnego szkolenia, jeśli ktoś ma wam wytłumaczyć zasady od początku do końca, bez wchodzenia w szczegóły dotyczące jakiejś strategii. O to sam nawet bym się nie pokusił, bo jeszcze wiem za mało.

Zasady 1846 są na tyle odmienne od klasyka 1830, że można śmiało powiedzieć że to całkiem inna gra. Zupełnie na coś innego nastawiona i bardziej otwarta na początkujących graczy. Z drugiej strony, większości doświadczonych graczy ten tytuł, pomimo swoich uproszczeń w stosunku do innych 18xx, także sprawia satysfakcję i daje frajdę z grania.

No i tak opisując/tłumacząc te wszystkie za i przeciw, nabrałem wielkiej ochoty na granie w 1846, więc możecie być pewni że będą kolejne odcinki 🙂

1846 ma bardzo fajny wariant który działa na dwie osoby, przetestowaliśmy go dwukrotnie i śmiało mogę go polecić 🙂

Artykuł jest wolnym tłumaczeniem tekstu Erica Brosiusa którego oryginalną treść możecie przeczytać pod adresem:

https://www.boardgamegeek.com/thread/665386/1846-fine-introductory-game-18xx-series

Leave a Reply